Mam pytanie do doświadczonych sprzedawców nieruchomości o sens korzystania z usług biur. Moje próby samodzielnej sprzedaży kończą się na razie tylko lawiną telefonów od pośredników, co skłania mnie do przemyśleń, czy nie lepiej po prostu im ulec. Czy biuro faktycznie tak bardzo pomaga w przejściu przez cały proces, czy będąc na miejscu i mając trochę czasu, spokojnie poradzę sobie bez nich? Będę wdzięczna za szczere opinie, czy prowizja dla agenta to dobrze wydane pieniądze, czy wyrzucanie kasy w błoto.